Początkowo nie miałem zamiaru zajmować się tutaj teoriami naukawymi, ale chyba jednak nie będę mógł sobie odmówić tej przyjemności. Każdy Randigram, niemal każdy odcinek Penn & Teller: Bullshit! pokazuje do czego marketroidzi oraz przeróżnego rodzaju autoramentu fanatycy są gotowi się posunąć. Jedni w celu zarobku, drudzy… Nie wiem czym się kieruje umysł fanatyka, nawet po przeczytaniu “The Authoritarians” Roberta Altemeyera, więc nie wiem skąd tyle samozaparcia u, powiedzmy, PT Lucjana Łągiewki z jego słynnym zderzakiem.
Więc będzie i o tym. A czemu piszę teraz? Migg w niedawnym poście o Jamesie Randim i homeopatii wspomina o poszukiwaniu polskiego odpowiednika słowa “woo”, którym anglofoni określają tego rodzaju brednie.
Pragnę wystawić do konkursu “szu”. Kojarzy się odpowiednio, z “Wielkim Szu”. Jest częścią fałszu oraz szulerstwa. I mimo tego, że nie jest tak dźwięczne jak oryginał, już ze startu brzmi jakby coś z nim było nie tak.

Entries (RSS)
May 8th, 2007 at 15:19
“Szu” jest całkiem niezłe. I dźwięczne. Może jeszcze ktoś coś zaproponuje, potem głosowanie i piwo dla zwycięzcy?
May 8th, 2007 at 15:25
Więc ogłoś konkurs. Od Ciebie się zaczęło.
Chyba że joint-venture z tego zrobimy?
June 30th, 2007 at 20:53
Co to jest “altek”?…
Jakiś czas temu Nieukowiec i Migg zastanawiali się nad najlepszym polskim odpowiednikiem terminu “woo”. Jeśli nie wiecie o co chodzi, już pieszę z wyjaśnieniem:…