Archive for the baju-baju Category

Oj, to zdecydowanie coś dla Anuszki:

Czy jesteście w stanie sobie wyobrazić dzisiejsze życie bez elektryczności? Wystarczy, że na krótko z jakiegoś powodu zabraknie prądu elektrycznego. Gasną żarówki, przestają palić się latarnie – miasto i domy pogrążają się w mroku. Windy zatrzymują się między piętrami, gasną telewizory, komputery, głuchną telefony, rozmrażają się lodówki.Następuje paraliż cywilizacyjny miasta. A przecież niecałe 200 lat temu nikt w ogóle nie słyszał o elektryczności. A istniała od zawsze!
Obecnie ludzkość stoi przed jeszcze większym wyzwaniem. Nazywa się ono GRAWITACJA!

Opanowanie nieprzebranych źródeł energii grawitacyjnej umożliwi ludziom całkowitą zmianę transportu naziemnego, lotniczego i morskiego.

Nie wykluczone, że otworzy również ludzkości drogę do gwiazd i odległych galaktyk, gdyż podróże te będą się odbywały na zupełnie innych zasadach.

Czysta, krystaliczna energia grawitacyjna oczyści skażone płuca Ziemi.

Człowiek, który tego dokona będzie największym Geniuszem w dziejach ludzkości !!!

Odkrycie to jest nieuchronne. Musi nastąpić – pytanie tylko: kiedy?

Dlatego, aby przyspieszyć dokonanie tego wiekopomnego odkrycia organizujemy Stowarzyszenie Wyższej Użyteczności: GRAWITACJA.

Stowarzyszenie to będzie miało na celu wspieranie jak również organizowanie działalności odkrywczej, poszukiwawczej i naukowej umożliwiającej praktyczne opanowanie sił grawitacji. Będą organizowane konkursy poszukiwawcze młodych, genialnych ludzi zajmujących się naukowym badaniem tego zagadnienia. W dalszej perspektywie Stowarzyszenie chce koordynować prace nad grawitacją. Działalność ta będzie prowadzona w miarę posiadanych sił i środków.

Wzięte stąd

Podrzucone przez yacooba.

Po latach posuchy (przynajmniej ja od dawna nie słyszałem niczego nowego z frontu kryptozoologii — może poza wnioskiem skierowanym do parlamentu Kanady a tyczącym wpisania Sasquatcha na listę chronionych gatunków) znów komuś “udało się nagrać” potwora z Loch Ness.

Wzięte stąd.

…to odgłos stukania się w głowę przez lekarzy, biologów i im podobnych wynaturzeń natury (między nimi mnie).

Pewna pani z Ameryki postuluje stosowanie przeciwrakowe homeopatycznego środka. No, do tego to jeszcze jesteśmy przyzwyczajeni. To standard niemalże. Nowatorska jest za to substancja czynna pamiętana przez “lek”. Ma nią być preparat z krwi osoby, która jest genetycznie predysponowana do zwiększonej odporności na raka. Ale takie przekazanie genów między osobnikami nie jest proste, o nie. Dlatego lek musi być bardzo silny (czyli słaby). W notacji homeopatów będzie to stężenie 200C czyli jedna cząsteczka substancji na 100200, czyli 10400 cząsteczek wody. Dla przypomnienia, liczba wszystkich atomów we Wszechświecie jest szacowana na 1081.

Wzięte stąd.