Archive for the meta Category

…na blipie.

…ogłaszam. I jak gdyby nigdy nic, bez żadnego nadganiania (nawet postów rocznicowych) będę pisał dalej.

…i blogu nie opuszczam. Ale do weekendu tylko rocznicowe posty.

Smithsonian udostępnił poprzez flickr ponad 6 tysięcy zdjęć ze swojej kolekcji, dużą część w Public Domain. Do obejrzenia tutaj.

Na zachętę konik polny.

konik polny

 

Cytując za Migg:

…z nagrodami ;) Poszukiwany jest polski odpowiednik słowa “woo“.

Woo-woo (lub po prostu woo) oznacza idee uważane za irracjonalne, oparte na niezwykle wątłych dowodach lub odwołujące się do tajemniczych sił i mocy nadprzyrodzonych.

Zwycięzca otrzyma piwo (nie homeopatyczne) i zyska sławę w blogosferze ;)

 

Propozycje składajcie w komentarzach do cytowanego artykułu.

Początkowo nie miałem zamiaru zajmować się tutaj teoriami naukawymi, ale chyba jednak nie będę mógł sobie odmówić tej przyjemności. Każdy Randigram, niemal każdy odcinek Penn & Teller: Bullshit! pokazuje do czego marketroidzi oraz przeróżnego rodzaju autoramentu fanatycy są gotowi się posunąć. Jedni w celu zarobku, drudzy… Nie wiem czym się kieruje umysł fanatyka, nawet po przeczytaniu “The Authoritarians” Roberta Altemeyera, więc nie wiem skąd tyle samozaparcia u, powiedzmy, PT Lucjana Łągiewki z jego słynnym zderzakiem.

Więc będzie i o tym. A czemu piszę teraz? Migg w niedawnym poście o Jamesie Randim i homeopatii wspomina o poszukiwaniu polskiego odpowiednika słowa “woo”, którym anglofoni określają tego rodzaju brednie.

Pragnę wystawić do konkursu “szu”. Kojarzy się odpowiednio, z “Wielkim Szu”. Jest częścią fałszu oraz szulerstwa. I mimo tego, że nie jest tak dźwięczne jak oryginał, już ze startu brzmi jakby coś z nim było nie tak.